Czyść kuwety często, najlepiej codziennie, by zachęcić królika do używania ich. Nieczystości można wybierać łopatką taką, jak dla kotów. Do przemywania kuwety warto używać octu, w trudniejszych przypadkach najpierw trzeba odmoczyć. Dzięki niej królika: - nie jest agresywny-łatwiej jest go nauczyc załatwiania się do kuwety - nie znaczy terenu moczem i bobkami - nie jest terytorialny Kastracja to koszt około 100zł w górę. Taki zabieg powinien przeprowadzic weterynarz wyspecializowany w dziedzinie zajęczaków, w przeciwnym razie jeśli nie ma takiej specializacji Oto 3 sposoby: zanoszenie kota do kuwety po każdym posiłku i piciu – po umieszczeniu kota w kuwecie należy zainteresować go żwirkiem. Można delikatnie w nim kopać i wskazywać miejsce. Jeśli kotek się położy lub zacznie bawić, należy od razu go wyciągnąć. Vay Tiền Nhanh. Niewinna puszysta kuleczka z dnia na dzień zamienia się w agresywne zwierzę, które atakuje domowników i nie pozwala się dotknąć? Taki scenariusz, kiedy ukochany królik miniaturka staje się nieposkromionym rozbójnikiem, do którego boimy się podejść, nie należy do rzadkości. Dlaczego tak się dzieje i przede wszystkim – co możemy zrobić, żeby nasz pupil na powrót był spokojnym i przyjaznym futrzakiem?Jak poradzić sobie z agresją u królika? Jak podaje House Rabbit Society, w 99 proc. przypadków agresja nie jest wynikiem genów, lecz wyuczonego zachowania. Jest to i dobra, i zła wiadomość. Dobra, bo możliwe jest zmodyfikowanie postępowania i nawyków pupila. Zła – bo oznacza to, że jego agresja prawdopodobnie wynika z błędów popełnianych przez nas – właścicieli i domowników (bądź jeśli królika adoptowaliśmy – z przewinień poprzednich właścicieli). W takiej sytuacji gryzienie i atakowanie jest reakcją na naszą akcję, czyli zachowanie, które królika stresuje, irytuje bądź którego się boi. Na początek warto wspomnieć jednak o przyczynach, które nie należą raczej ani do pierwszej, ani do drugiej grupy. Mianowicie – choroby, terytorializm i dojrzewanie płciowe. Agresja może mieć swoje źródło w złym samopoczuciu gryzonia, dlatego jeśli z dnia na dzień pupil zaczyna gryźć i drapać, konieczna jest wizyta u weterynarza. Lekarz powinien dokładnie przyjrzeć się futrzakowi, wykonać niezbędne badania. Być może królik atakuje, bo nie radzi sobie z bólem związanym z zapaleniem pęcherza moczowego, ze świądem wynikającym z choroby skóry, bądź z niepewnością i lękiem, jakie są efektem pogarszającego się wzroku czy słuchu. Bardzo często niepożądane zachowania ujawniają się w okolicach miesiąca życia królika. W takiej sytuacji można podejrzewać, że powodem jest wkroczenie w okres dojrzewania i związana z nim hormonalna burza. Agresja o takim podłożu zwykle silniej uwidacznia się u samiczek, samce natomiast mogą zacząć znaczyć terytorium moczem bądź... podejmować próby kopulacji z naszymi nogami. W takim przypadku najbardziej rozsądnym rozwiązaniem problemu jest poddanie pupila zabiegowi kastracji (sterylizacji). Na uwadze należy też mieć instynkt terytorialny królika. Już samo słowo „instynkt” powinno nam zasugerować, że określone zachowania wynikają z natury gryzonia i w żaden sposób nie można ich zmodyfikować – jedynym wyjściem jest zaakceptowanie ich. Jeśli więc futrzak atakuje nasze dłonie, gdy próbujemy wyciągnąć go z klatki bądź włożyć do niej miskę z jedzeniem, to znak, że królik broni swojego terytorium. I właśnie tak należy traktować klatkę – jako prywatne terytorium pupila, w które powinniśmy ingerować w jak najmniejszym stopniu. Królik powinien więc opuszczać lokum wtedy, kiedy to on ma na to ochotę, a czyścić klatkę możemy wtedy, gdy w niej go nie ma (bo np. właśnie hasa sobie po pokoju). Kiedy królik gryzieniem próbuje wymusić na nas określone postępowanie (np. przesunięcie się, bo stoimy mu na drodze), postarajmy się nie reagować. Nagły ruch dodatkowo go wystraszy, ustąpienie z kolei sprawi, że spotęgowana zostanie jego chęć dominacji, najlepiej więc stać tam, gdzie stoimy (warto na czas „walki” z agresywnymi zachowaniami gryzonia zakładać grubsze i wyższe skarpetki, które uchronią nas przed bolesnymi ranami). Teraz skupmy się na agresji, która wynika z naszych własnych błędów. Warto pamiętać, że królik w sytuacji zagrożenia może zareagować na trzy sposoby. Może znieruchomieć (w naturalnym środowisku ta strategia pozwala mu stać się „niewidocznym” dla polującego na niego drapieżnika), może gwałtownie odskoczyć i uciec, ale może też zaatakować. Jeśli więc nasz pupil gryzie i atakuje, to znak, że warunki, jakie mu zapewniamy, nie odpowiadają jego potrzebom. Trzeba dokładnie przyglądać się jego zachowaniu i spróbować określić te sytuacje, które wpędzają pupila w stres i niepokój. Królik może więc bać się gwałtownych ruchów czy nieoczekiwanych głośnych dźwięków. Jeśli w domu są dzieci, warto zwrócić uwagę, czy obchodzą się z nim delikatnie, czy nie noszą go i głaskają wbrew jego woli, czy nie wyjmują na siłę z klatki. Tym, czego króliki nie lubią, jest również droczenie się przy pomocy jedzenia – kiedy nadchodzi pora posiłku, trzeba miskę z karmą po prostu położyć na ziemi, bez kuszenia pupila, podsuwania mu pod nos jedzenia, a później zabierania go. Należy zastanowić się, czy źródłem agresji u futrzaka nie jest po prostu nuda i nierozładowana energia. Pytanie nie brzmi – czy wypuszczać królika z klatki, lecz – jak często to robić. Każdego dnia gryzoń musi mieć zapewnioną możliwość wybiegania się po pokoju, a jeśli mamy ogród – warto zabrać go na spacer bądź urządzić mu w nim „zagrodę”. Dla urozmaicenia warto również podrzucić pupilowi kilka zabawek. W sklepie zoologicznym znajdziemy mnóstwo tego typu akcesoriów: od tuneli, przez kulki z dzwonkiem, po sizalowe gryzaki-marchewki. Pamiętajmy też, że gryzoń potrzebuje naszego towarzystwa. Podgryzanie naszych stóp może być właśnie próbą zwrócenia na siebie uwagi, metodą na powiedzenie: „hej, tu jestem, pobaw się ze mną!”. Kluczowe dla wyeliminowania agresji u królika jest traktowanie go z sympatią i miłością, mimo że czasem mamy ochotę pacnąć go po nosie. Nie róbmy tego – agresja rodzi agresję. Zachowujmy się spokojnie, mówmy (!) do pupila łagodnym i miłym głosem, nie wykonujmy przy nim gwałtownych ruchów, nie głaszczmy, jeśli tego nie chce. Codziennie usiądźmy na podłodze, tak aby mógł podejść do nas, kiedy to on będzie miał ochotę, a jeśli pozwoli na głaskanie – róbmy to. I przede wszystkim pamiętajmy, że najważniejsza jest cierpliwość – pozbycie się utrwalonych negatywnych nawyków to czasochłonny proces. Tekst: Małgorzata Przybyłowicz-Nowak Zdjęcie: Źródło: Zachowanie - Królik nagle przestaje korzysta? z kuwety Reyosek - 2017-04-06, 18:27Temat postu: Królik nagle przestaje korzysta? z kuwetyWitam wszystkich :D Moja króliczka urodzi?a si? w maju 2014 roku. W do stycznia tego roku siedzia?a w ma?ej klatce, kupili?my now? [ponad metrow?], ale by?a s?aba wi?c kupili?my solidn?, firmow?, z takim podestem jakby za ponad 200z?. Odk?d kupili?my drug? klatk? [t? s?ab?] zacz?li?my sypa? na wy?ció?k? trociny [ca?a pod?oga w klatce jest wys?ana trocinami]. Od zawsze by?a kuweta, a w kuwecie granulat. Sika?a do kuwety, ale nigdzie indziej, nie na trociny. Od tygodnia/dwóch sika?a w róg, na trociny [kuweta jest trójk?tna, naro?na] ale nadal czasami sika?a do kuwety. Kilka dni temu zacz??a sika? nie tylko w rogu, ale i na ?rodku klatki, teraz s? to 4 miejsca. Próbowa?em wrzuca? namokni?te trociny do kuwety, ale to nie skutkowa?o. Królik siedzi od 8 rano do 18-19 na balkonie, na którym jest stara ma?a klatka, a poza ni? stara kuweta, do której równie? nie sika i nie sika?a. W tej klatce by?y jeszcze trociny po tym jak tymczasowo mieszka?a w niej pomi?dzy zakupem drugiej nowej klatki. No i w tej balkonowej klatce sika gdzie popadnie na trociny . Co zrobi? ?eby spowrotem nauczy? j? sikania do kuwety? Próbowali?my ró?nych zapachów, i cytrusowych i herbacianych, ale nadal nic. Zaraz id? posprz?ta? ten ba?agan i troch? nasypi? odchodów do kuwety :D . Kandziora - 2017-04-06, 18:43Witaj, pierwsze co to nie dobrze miec ca?? klatk? wys?ana trocinami. Powiem tak mój Czarek jak dam mu do zabawy kawa?ek materia?u do klatki jako wy?ció?ka to po chwili jest tam plama jego sików. Zawsze sika tylko i wy??cznie do kuwety ale jak ma co? mi?kkiego w klatce to natychmiast wiem, ?e b?dzie sprzatanie. Najlepsi sposób to nie dawa? uszakowi tego na co robi siku. Przesta? wy?ciela? ca?? klatk? trocinami (pomijaj? fakt, ?e to nie jest dobre bo królik mo?e miec podra?niony nosek od wdychania py?u z trocin). Zobaczysz czy to przez trociny czy inna opcja czyli znaczenie terenu. Nowa klatka nowy dom zanim si? przyzwyczai to mo?e troche potrwa?. A jak z bobkami gdzie robi? Mam nadzieje, ?e pomog?am 😂 Bo mój Czarek to chyba nigdy si? nie nauczy robi? bobków chocia? by w samej klatce tylko biega i one po prostu wylatuj?. Ucz? go ju? prawie rok i nic z tego siku si? nauczy? gdzie robic ale bobki nie ma szans Bazyliszek - 2017-04-06, 18:58Królików nie trzyma si? na trocinach. Po pierwsze musisz zrezygnowa? ze ?ció?ki w klatce, mo?e ew. dosta? jaki? kocyk ale i to na pocz?tek nie specjalnie. Zrobili?cie jej m?tlik w g?owie tymi trocinami. Kolejna sprawa która mo?e nasila? problem to hormony, je?li nie jest sterylizowana to b?dzie uparcie znaczy? terytorium, wysypujesz trociny i wsypujesz nowe -> znowu je osika, zamiast sika? do kuwety zajmuje si? znaczeniem terenu. Ju? nawet nie wspominam ?e co chwila nowa klatka, co chwila m?tlik w g?owie. Mój królik ze z?o?ci po powrocie od weterynarza te? si? zla? poza kuwet? a nigdy tego nie robi. Podobne objawy mo?e da? zapalenie p?cherza/piasek/kamica, wi?c radz? podej?? do sprawy powa?nie i czym pr?dzej wykluczy? problemy ?rodowiskowe, maj?c wy?ció?k? mo?ecie nawet nie zauwa?y? czy popuszcza mocz albo czy nie pojawiaj? si? ?lady krwi, zwró?cie uwag? czy nie sika zbyt cz?sto i czy nie sprawia jej to dyskomfortu, sikanie kropelkami, dziwne wzdryganie przy oddawaniu moczu. Co to znaczy ?e siedzi na balkonie? Jest zabudowany? Mo?e faktycznie j? zawia?o i ma zapalenie p?cherza, w cale nie mus si? wyra?nie ?le czu?. Reyosek - 2017-04-06, 19:20 Bazyliszek napisał/a: Królików nie trzyma si? na trocinach. Po pierwsze musisz zrezygnowa? ze ?ció?ki w klatce, mo?e ew. dosta? jaki? kocyk ale i to na pocz?tek nie specjalnie. Zrobili?cie jej m?tlik w g?owie tymi trocinami. Kolejna sprawa która mo?e nasila? problem to hormony, je?li nie jest sterylizowana to b?dzie uparcie znaczy? terytorium, wysypujesz trociny i wsypujesz nowe -> znowu je osika, zamiast sika? do kuwety zajmuje si? znaczeniem terenu. Ju? nawet nie wspominam ?e co chwila nowa klatka, co chwila m?tlik w g?owie. Mój królik ze z?o?ci po powrocie od weterynarza te? si? zla? poza kuwet? a nigdy tego nie robi. Podobne objawy mo?e da? zapalenie p?cherza/piasek/kamica, wi?c radz? podej?? do sprawy powa?nie i czym pr?dzej wykluczy? problemy ?rodowiskowe, maj?c wy?ció?k? mo?ecie nawet nie zauwa?y? czy popuszcza mocz albo czy nie pojawiaj? si? ?lady krwi, zwró?cie uwag? czy nie sika zbyt cz?sto i czy nie sprawia jej to dyskomfortu, sikanie kropelkami, dziwne wzdryganie przy oddawaniu moczu. Co to znaczy ?e siedzi na balkonie? Jest zabudowany? Mo?e faktycznie j? zawia?o i ma zapalenie p?cherza, w cale nie mus si? wyra?nie ?le czu?. Siedzi na balkonie od zawsze. Nie jest to jaki? balkon straszny, w bloku, bo jest na wysoko?ci 2m nad ziemi?, jest w kszta?cie prostok?ta, w którym jest stykaj?cy si? ze sob? krótszy i d?u?szy bok zabudowany. Zim? te? siedzia?a zawsze i nic nie by?o. Nie zachowuje si? dziwnie, nigdy nie choruje, raz mia?a rozci?t? spojówk? [do teraz chyba ma i nie jest to do wyleczenia] i ?apk?, ale na szcz??cie si? zagoi?o perfekcyjnie. Co da? na wy?ció?k? zamiast trocin? Bo pod?oga w klatce jest w kwadraty takie wypuk?e ramki kwadratowe ma?e i by j? to dra?ni?o. My?l? nad starym dywanem bez w?osów, takim g?adkim. Bazyliszek - 2017-04-06, 20:04Króliki hodowlane s? os?oni?te od wiatru. W?tpi? ?eby ten balkon by? wystarczaj?c? os?on? przed wiatrem. W tym wypadku mo?liwe ?e j? zawia?o i ma zapalenie p?cherza. Mo?esz jej da? cokolwiek, byle ma?o kud?ate ?eby nie chcia?a gry?? (np. wyk?adzina dywanowa etc.) Raz siedzi na balkonie, raz w domu, królik ?le znosi takie zmiany temperatur, albo domowy albo nie, sam sobie napyka?e? biedy. Jest zbyt stara ?eby nagle jej si? odezwa?y hormony, wi?c chyba nie obejdzie si? bez weterynarza. W ogóle co to za pomys? z klatk? na balkonie i to w godzinach od-do, jaja jakie? czy pryma a prylis. Przesta? z królika robi? mebel do przenoszenia w te i wewte i udaj si? do weterynarza. Reyosek - 2017-04-06, 20:35 Bazyliszek napisał/a: Króliki hodowlane s? os?oni?te od wiatru. W?tpi? ?eby ten balkon by? wystarczaj?c? os?on? przed wiatrem. W tym wypadku mo?liwe ?e j? zawia?o i ma zapalenie p?cherza. Mo?esz jej da? cokolwiek, byle ma?o kud?ate ?eby nie chcia?a gry?? (np. wyk?adzina dywanowa etc.) Raz siedzi na balkonie, raz w domu, królik ?le znosi takie zmiany temperatur, albo domowy albo nie, sam sobie napyka?e? biedy. Jest zbyt stara ?eby nagle jej si? odezwa?y hormony, wi?c chyba nie obejdzie si? bez weterynarza. W ogóle co to za pomys? z klatk? na balkonie i to w godzinach od-do, jaja jakie? czy pryma a prylis. Przesta? z królika robi? mebel do przenoszenia w te i wewte i udaj si? do weterynarza. Teraz otwieram drzwi na balkon, id? otworzy? klatk?, mowi? "Malinka, na balkon" i sama biegnie, nikt jej nie zmusza, nie jest przenoszona. Na balkonie ma domek, jest zas?oni?ta z 3 stron ??cznie i na po?owie tego jest stolik pod którym ma domek w?asnie kartonowy. My?l?, ?e lepiej jest, ?eby pobiega?a sobie z pi?k? po balkonie, ni? siedzia?a w klatce ca?y dzie?. Dodam jeszcze, ?e wczoraj zauwa?y?em dziwne zachowanie, a mianowicie ma tak? pi?k? jej wysoko?ci, na której postawi?a dwie ?apy przednie, zawiesi?a si? i sta?a poprostu komicznie. I czy normalne jest, ?e króliczka wskakuje na balony, kolokwialnie mówi?c... gwa?ci je i p?kaj?? Nie dziwi mnie, ?e p?kaj?, tylko, ?e tak z nimi robi :D To samo z pi?k?, ale ona nie p?ka Bazyliszek - 2017-04-06, 20:43To normalne zachowanie nie sterylizowanej królicy. Wkurzyli?cie j? tymi zmianami i chce was zdominowa?. Zrezygnujcie z trocin, dajcie wyk?adzin? dywanow? i obserwujcie kilka dni. Reyosek - 2017-04-06, 20:55 Bazyliszek napisał/a: To normalne zachowanie nie sterylizowanej królicy. Wkurzyli?cie j? tymi zmianami i chce was zdominowa?. Zrezygnujcie z trocin, dajcie wyk?adzin? dywanow? i obserwujcie kilka dni. Ok, ale dlaczego wkurzyli?my, skoro po zmianach [??cznie z 2 miesi?ce] by?o dobrze, a? do teraz? Tak mo?e by?? ?e si? przyzwyczai?a wszystko spoko i nagle zdzicza?a ? XD Bazyliszek - 2017-04-06, 21:19Wymieniali?cie te trociny co jaki? czas a? si? wkurzy?a a dodatkowo mo?e mie? rujk?. Sterylizacja wyja?ni?a by wiele rzeczy bo takie zachowania i tak b?d? si? powtarza?, mo?na tylko zapobiega? ale nigdy nie wiadomo kiedy i od czego znowu jej "odbije". Reyosek - 2017-04-12, 21:42bez trocin sika na plastik :P Bazyliszek - 2017-04-12, 21:45Nag?e zmiany zachowa? toaletowych ?le wró??. Ruj? ruj?, wkurzanie zmianami wkurzaniem ale ja bym j? skonsultowa? z weterynarzem. Przy oduczaniu zachowa? toaletowych nale?y klatk? dok?adnie wymy?, królik raz zaznaczone miejsce b?dzie osikiwa? ponownie, (zbyt cz?ste mycie klatki mo?e da? efekt taki sam jak jej nie mycie, wi?c tutaj ostro?nie i stosuj ?rodki bez zapachowe, kilka kropel p?ynu do naczy? a nie ?adne szampony). Zbyt dziwnie to wygl?da, serio, p?cherze u królików to do?? cz?sta przypad?o?? (np. piasek). Skoro sika na plastik to masz niepowtarzaln? okazj? pobra? mocz do badania, strzykawka insulinówka + ig?a i wyssij to co nasika, od czego? trzeba zacz??. Dzie? wcze?niej umyj dok?adnie pod?og? w klatce. Zrobi? posiew, jak co? znajd? to pó?niej pewnie USG/RTG, ju? chyba nie ma na co czeka?, jest za stara i zbyt du?o si? dzieje jak na przypadek. Reyosek - 2017-04-13, 13:07Dzi?ki, na razie zmienili?my wype?nienie kuwety na zapach, jaki by? przed nag?? zmian? zachowania. Zobaczymy co si? stanie. Bazyliszek - 2017-04-13, 14:40Kombinujecie, kombinujecie a? w ko?cu przekombinujecie. Pamiętaj, że na jednego kota powinna przypadać jedna kuweta. A dla radykalnego czyściocha nawet dwie - jedna na kał, druga na mocz. Postaw ją w ustronnym miejscu. Świetnie do tego nadaje się łazienka. Ważne, żeby było z dala od misek z jedzeniem oraz od pralki, bo hałas wirowania może kota denerwować. Wsyp do kuwety bezzapachowy żwirek. Z czasem możesz go zmienić na piasek o swoim ulubionym zapachu. Zwróć uwagę, gdzie kotek najczęściej załatwia swoje potrzeby. Jeśli zauważysz, że się tam nerwowo kręci albo złapiesz go na gorącym uczynku, zanieś go szybko do kuwetki. Miejsce, w którym kociak zostawił odchody, dokładnie zdezynfekuj i wypryskaj środkiem odstraszającym. Jeżeli kotek, mimo starań, nadal nie załatwia się w kuwecie, zabierz go do weterynarza.

jak nauczyc krolika robic do kuwety